lovelovelove
niedziela, 8 grudnia 2013
XXVI
Klaus:
Przede mną stała Caroline w stroju kąpielowym :
Wyglądała bardzo pociągająco . Miała cudowne i seksowne ciało . Strój bardzo mi się spodobał . Z rozmyślań wyrwał mnie jej głos :
- Klaus , przepraszam Cię.
- Za co ?
- Za moje dzisiejsze , zachowanie przy stole . Nie powinnam się tak zachowywać .
- Kochana dziś dałaś , mi do zrozumienia że się mnie boisz.
- Jeszcze raz przepraszam .
- Nic , nie szkodzi.
- Jaka woda w basenie ?
- Jeszcze nie wchodziłam .
– Czy mógłbym do Ciebie dołączyć ?
- Tak oczywiście . ( Uśmiechnęła się promiennie )
- To zaraz wrócę .
Szybko pobiegłem do swojej garderoby szukając , jakiś spodenek kąpielowych . Po dziesięciominutowym szukaniu , znalazłem moje ulubione.
Szybko je wciągnąłem i zeszedłem do mojej ukochanej która już była w basenie. Woda w basenie była chłodna. Caroline stała do mnie tyłem , postanowiłem zrobić jej niespodziankę . Zanurkowałem po czym złapałem ją za biodra wynurzyłem się z wody i przytuliłem ją do siebie od tyłu. Kiedy ja dotknąłem podskoczyła , i odwróciła się do mnie mówiąc :
- Przestraszyłeś mnie , i ostrzegam nie umiem pływać. ( Odsunęła się ode mnie)
- Przepraszam . Uśmiechłem się , nauczyć Cię ?
- Nie. Jak tu jestem z tobą to mi się nic nie stanie .
- Skąd taka pewność .? ( Uśmiechłem się cwaniacko ) .
- Twoje rodzeństwo zapewniało że się o mnie bardzo troszczysz.
- Tak troszczę się o Ciebie . Ale teraz zrobię sobie małą przerwę .
- Okej . ( Podeszła i załapała się brzegu basenu ).
– A co jeśli bym Cię złapał i porwał pod wodę ?
- Nie zrobił byś tego .
– Chcesz sprawdzić ?
- Nie , raczej nie . Nawet nie próbuj . ( Przestraszyła się , ale także była rozbawiona) .
Zacząłem się do niej przybliżać , gdy w końcu byłem blisko niej . Oplotłem ją moimi silnymi ramionami . I zaciągłem pod wodę , i po paru sekundach wynurzyliśmy się . Puściłem ją . A ona zaczęła krzyczeć : - Przez Ciebie będę chora ! Zimno mi .
Po chwili wyszła z basenu owijając się ręcznikiem , usiadła na brzegu basenu zanurzając nogi w basenie . A mi coś się przypomniało . Podeszłem do niej i zapytałem :
- Pamiętasz co mi obiecałaś ?
- Nie , a obiecałam Ci coś ?
- Tak , dziś w łazience .
– No tak , już pamiętam .
– Kiedy spełnisz tą obietnicę ?
– Nie wiem.
– Czy mogę ją spełnić teraz ? ( Spytałem z wielkim uśmiechem ) .
- Ok.
– W takim razie zdejmij ręcznik , wezmę Cię do wody .
– Do wody ? Zimno mi .
- Przy mnie Ci będzie ciepło .
Kiedy zrzuciła z siebie ręcznik , wziąłem ją na ręce . I zbliżyłem swoje usta do jej . Pocałowałem ją . Tak wyglądało moje szczęście , ja i ona . Inaczej sobie tego nie wyobrażałem . Pocałowałem ja delikatnie. Po czym odsunąłem się od niej . Kiedy otworzyła oczy , spojrzała na mnie z przerażeniem w końcu zapytałem
- Coś nie tak ?
W jej oczach , było przerażenie którego jeszcze nie widziałem . W końcu ze strachem wydukała patrząc na moją twarz :
– Twoje oczy są złote , twoje kły …
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)


Brak komentarzy:
Prześlij komentarz