Rebekah :
Mój plan polegał na tym , aby Caroline zrobiła niespodziankę Klausowi w Francji .Będąc wcześniej w willi niż on . Podzieliłam się tym pomysłem z Kolem , Elijahem i Caroline . Moim braciom ten pomysł się spodobał , tylko Caroline nie była pewna co do tego pomysłu . Ale w końcu ją namówiliśmy . Samolot miała następnego dnia o 17:00 . Leżałam w swojej sypialni , rozmyślając o miłości Klausa do Caroline. W Nowym Orleanie była już noc . Zamknęłam oczy i usnęłam .
Caroline :
Leżąc tak rozmyślałam .
Jutro miałam lecieć do Francji , aby zrobić niespodziankę Niklausowi . Bałam się tego spotkania . Ale mimo strachu , bardzo chciałam go poznać . Byłam ciekawa , jego miłości do mnie. Nawet , nie zauważyłam kiedy moje powieki się zamknęły i zasnęłam .
Kolejny dzień
Caroline :
Po porannej toalecie , zeszłam na dół do kuchni . Gdzie zobaczyłam siedzącego Elijaha przy stole. Gdy weszłam do kuchni . Przywitał mnie :
- Dzień dobry , Caroline ! Jak się spało .?
Wzięłam sałatkę , nałożyłam na widelec i zaczęłam jeść.
- Witaj . Bardzo dobrze się spało . Bardzo wygodne łóżko .
- To łóżko jest Niklausa.
Zabrakło mi słów . Po skończonym posiłku . Poszłam do na ten czas swojej sypialni , i zaczęłam się pakować . Zajęło mi to ok. 2h . Kiedy skończyłam , do sypialni weszła Rebekah .
- Hej . ! o widzę że już spakowana .
- Tak , coś się stało?
- Idę na miasto , na zakupy i przy okazji zjesz obiad idziesz?
- Jasne , zaraz zejdę na dół .
- Ok , czekam masz 5 minut.
Kiedy zeszłam na dół Rebekah już czekała przy drzwiach .
- Chodźmy .(oznajmiła.)
Na początku , weszliśmy do restauracji . Gdzie Rebekah zamówiła mi obiad. Po zjedzonym obiedzie Zaczęłyśmy chodzić od sklepu do sklepu . Podobały mi się z nią zakupy . Chodziłyśmy dość długo .
- Powinnyśmy już wracać , bo się spóźnisz na samolot.
- Jasne wracajmy , tylko mam do Ciebie jeszcze jedną prośbę ....


Brak komentarzy:
Prześlij komentarz