lovelovelove

lovelovelove

niedziela, 1 grudnia 2013

XV

Caroline :
 
Kiedy wróciliśmy do domu , poprosiłam Rebekę aby dała mi jakieś zdjęcie Niklausa. Ona uśmiechnęła się i poszła na górę po chwili wróciła i podała mi zdjęcie.
 Uśmiechnęłam się , nie patrząc na zdjęcie schowałam je do torebki .
-Chodź zawiozę Cię na lotnisko. (oznajmiła Rebekah). Biorąc moją walizkę.
- A gdzie twoi bracia ? Chciałam się pożegnać , podziękować za nocleg.
- Moi bracia wyszli. A my musimy juz jechać.
- Dobrze . (odpowiedziałam wsidając do auta).
Po półgodzinnej jeździe , byliśmy lotnisku . Gdy byliśmy już przy kasie , Rebekah zauroczyła kasjerkę , a ta dała jej bilet za darmo .  Uśmiechnęła sie do mnie podając mi bilet, mówiąc :
- Tu masz bilet , a tutaj masz adres naszej willi i kluczyki ( wyciągnęła z torebki karteczkę i kluczyki) . Jak wysiądziesz z samolotu masz zarezerwowane auto . Dowiesz się jakie , Kol wybierał . Mam nadzieję że zjawisz sie przed Niklausem w willi i dasz sobie radę. Po chwili przytuliła mnie , odwazemniłam uścisk .
Chwilkę póżniej powiedziała ,
- Mam dla ciebie prezęt od Eliaha podała mi mała paczuszkę. Powiedział że nie przyjmuje zwrotu .
- Dziękuję za wszystko , pożegnaj odemnie braci. Przepraszam cię alu muszę iść jeżeli nie chcę sie spóźnić.  Do zobaczenia Rebekah.
- Powodzenia Caroline!  ( krzyknęła za mną) .
-Dzięki .

Gdy byłam w samolocie , postanowiłam  sprawdzić co dostałam w prezencie od Elijaha . Kiedy otworzyłam paczuszkę . Zobaczyłam nowy piękny smartfon .Włączyłam go spojrzałam w kontakty , i pierwszy numer jaki miałam zapisany był Klausa , później Rebeki , Kola i na końcu Elijaha . Telefon bardzo mi sie spodobał . Schowałam go do torebki , i nie chcący wypadło mi zdjęcie Klausa . Podnisłam je i spojrzałam na nie. Zamurowało mnie.





Był bardzo przystojny . Od razu przypadł mi do gustu . Na myśl o tym że mnie kocha uśmiechnęłam się.
Później zdrzemnęłam się . Kiedy sie obudziłam , zapięłam sie szybko pasami bo właśnie lądowalismy.  Po lądowaniu ,odzyskałam swoją walizkę na kółkach i udałam się do wypozyczalni aut , która znajdowała sie obok .  Podeszłam do ekspedientki .
- Dzień dobry , nazywam sie Caroline Forbes . Miałam tu zarezerwowane auto .
- Witam , już sprawdzam . Ach , tak . Proszę oto kluczyki. ( podała mi je). Proszę za mną .
Podążałam za nią , po pięciu minutach  stanęło przedemną białe BMW .




Autko było bardzo ładne. Spodobało mi się .Na tylne siedzenie wrzuciłam walizkę , a na przednie torebkę .
Byłam bardzo podekscytowana . Włączyłam radio , leciały jakieś francuskie piosenki. Włączyłam nawigację , wpisałam adres. I ruszyłam do willi w centrum Paryża ...

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz