lovelovelove
niedziela, 8 grudnia 2013
XXV
Caroline :
Stałam w bez ruchu. Zamurowało mnie , nie sądziłam ze on tak szybko potrafi sie wyrobić . Kupił róże o jakich marzyłam od lat . Białe wino , które tak uwielbiam . Przyrządził mi moje ulubione danie . Weszłam do kuchni po czym zaczęłam :
- Przepraszam ze tak długo sie zasiedziałam w łazience . (Zrobiłam przy tym przepraszającą minę ) .
- Nic , nie szkodzi. Usiądź i jedz , mam nadzieje ze ci posmakuje.
Usiadłam na krześle na przeciwko niego i zaczęłam jeść.
- bardzo smaczne . Zresztą to moja ulubiona potrawa. A ty nie jesz ?
- Jem , tylko coś innego . ( Mówiąc to podniósł szklaneczkę z ludzką krwią )
- No tak , wampir .
- Nie do końca wampir , (Przerwał mi )
- Istnieją tylko wampiry , czarownice i chyba wilkołaki , ale to ostatnie to chyba mit.
- Nie Caroline to nie mit.
- Wilkołaki istnieją ?
- Masz przed sobą jednego .
(Zrobiłam przerażoną minę)
- Za parę godzin jest pełnia . ( wystraszyłam się)
- Nie przemienię sie .
- Przecież wilki przemieniają sie podczas pełni.
- Tak , ale ja jestem jednocześnie wampirem jak i wilkiem.
- Jesteś hybryda ( Spojrzałam znowu na niego z przerażeniem)
- Nie bój się . ( Powiedział cichym i błagającym tonem )
- Nie boję się. ( Starałam się ukryć swój lęk przed nim)
- Mam nadzieje.
Nic nie odpowiadając , odeszłam od stołu biegnąc po schodach do mojej sypialni. Kiedy już tam byłam w drzwiach przekręciłam kluczyk . Moim jednym zamiarem było schronienie sie przed nim , ponieważ cholernie sie go bałam.
Klaus:
Lustrowałem drogę , którą przemierzała moja kochana . Po chwili usłyszałem dźwięk przekęcajacego się klucza w drzwiach . Bolało mnie to że się mnie boi , ale z drugiej strony jej się nie dziwiłem . Jestem potworem . Moim zadaniem , było pokazanie jej że je nigdy nie skrzywdzę . Wiedziałem że będzie jej ciężko. Nie chciałem żeby tak się o tym dowiedziało , to nie tak miało być … Byłem zasmucony.
Wyszedłem na spacer , do domu wróciłem późną nocą . Byłem pewien że Caroline już śpi. Lecz myliłem się …
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)


Brak komentarzy:
Prześlij komentarz