Klaus:
Nie umiałem opisać , jak się czułem . Radość w moim sercu , była nie do opisania . Była człowiekiem , czułem jej ludzką krew . Przeżyła , przez chwilę patrzeliśmy się na siebie , po czym ona przerwała ciszę . :
- Witaj czekałam , na Ciebie.
- Ile dni czekałaś na mnie kochana?
- Ok. dwóch dni .
W wampirzym tempie podbiegłem do niej , przy czym biorąc ją na swoje ręce . Zakręciłem się z nią wkoło , tak mocno że buty mojej kochanej wylądowały w basenie. Czułem że jestem szczęśliwy , że mam przy sobie wszystko . Momentalnie przestałem się kręcić , i przytuliłem ją do siebie . Pocałowałem ją w usta (nie odwzajemniła ). I z moich oczu zaczęły płynąć łzy :
płakałem ze szczęścia , że trzymam mój cały świat w ramionach .Mówiąc:
- Nigdy więcej mnie nie opuszczaj ! ,
Stałem tak przytulając ją jakieś dziesięć minut . Chciała się ode mnie odsunąć . Lecz nie pozwoliłem jej, trzymając ją mocniej . Ona zrozumiała ten gest i zaczęła mówić :
- Jak zauważyłeś jestem człowiekiem , i nie pamiętam nic z okresu bycia wampirem . Nie pamiętam Cię .
Momentalnie ja puściłem ,
- Nie pamiętasz?
Zrobiłem zszokowaną minę.
- Nie ,
Odpowiedziała , odchodząc w stronę basenu . zdjęła kurtkę i weszła sięgając przy tym buty . Zdjąłem swoje buty i weszłem za nią , mówiąc :
- To że ,nic nie pamiętasz nie oznacza że coś się miedzy nami zmieni , prawda?
- Już się zmieniło , nic do Ciebie nie czuję . Nie pamiętam co do Ciebie czułam .
- Znajdziemy jakąś czarownicę i wrócimy Ci pamięć .
Zauważyłem , że spuściła głowę mówiąc :
- Sama się tym zajmę .
Na to nie mogłem jej pozwolić. Nie mogłem kolejny raz , jej stracić . Wyszła z basenu , szybko wyszłem za nią i zapytałem :
- Wybierasz się gdzieś ?
- Tak , wyjeżdżam . Dowiedziałeś się że żyję więc moja misja się tu kończy .
Nie chciałem aby mnie zostawiła . W nadnaturalnym tempie znalazłem się przed nią mówiąc:
- Pozwól sobie pomóc. Mam czyste zamiary . Kocham cię , jak nikogo jeszcze w moim długim życiu . Zrobię dla Ciebie wszystko . Tylko zostań .pozwól mi się tobą nacieszyć . Może i jestem potworem , ale nie zapominaj że jestem zakochanym potworem . ZAKOCHANYM PO USZY W TOBIE .!
Ostatnie zdanie wykrzyczałem , a zaraz potem pocałowałem ją i przytuliłem do siebie pytając :
- Zostaniesz?
- Tak zostanę .
Te dwa słowa , były dla mnie szczęściem , a jednocześnie ulgą . Puściłem ją , ona powiedziała że idzie się położyć . Było grubo po 23:00 . Kiedy usnęła , po prysznicu położyłem się obok , przytuliłem ją a ona wtuliła się we mnie jeszcze bardziej. To była najcudowniejsza noc , odkąd żyję . Tuląc ją mocno do siebie zasnąłem .


Brak komentarzy:
Prześlij komentarz