Caroline :
Kiedy stałam przy balkonie , zorientowałam się że jest już północ. Przebrałam się w pidżamę i położyłam się na łożu zasypiając .
Klaus:
Byłem zmęczony jazdą , ale mimo tego jechałem. Do willi powinienem dotrzeć ok 21:00 . Miałem ochotę wykąpać się w basenie . I położyć się na wielkie wygodne łoże . Kiedy prowadziłem auto , zadzwonił mój telefon . Spojrzałem kto dzwoni , był to mój brat Elijah . Odebrałem . :
-Witaj bracie.!
- Dobrze Cię słyszeć Niklaus !.
- Jak we Włoszech ?
- Dzwonisz aby zapytać mnie , jak jest we Włoszech ? Już wyjechałem z Włoch , kieruję się do Paryża.
- Długa droga Ci została?
- Jeszcze kilkanaście godzin .( Odpowiedziałem .)
- Masz wyłączone uczucia?
- Dobre pytanie bracie , sam nie wiem jak to jest. Tęsknię za Caroline i czuję że nadal ją kocham , ale mimo tego potrafiłbym zabić bez wahania innych .
- Sądzę że masz wyłączone uczucia , tylko jak sam mawiałeś " Miłość , to największa słabość wampirów ".
Miał rację . Nie powinienem się zakochiwać w jakiejś siedemnastolatce. Ale serce nie sługa.
- Bracie jestem głodny , właśnie się zatrzymuję aby się pożywić . Wybacz ale muszę zakończyć , tę cudowną rozmowę . ( Zironizowałem)
- Tak , rozumiem . Smacznego .!
Rozłączył się .Zatrzymałem auto . Wysiadłem ,wszedłem do sklepu i podszedłem do kasjerki i za pomocą hipnozy sprawiłem że , nie krzyczała kiedy się nią pożywiałem . Po skończonym posiłku , z powrotem wsiadłem za kierownicę . Włączyłem radio i zacząłem myśleć o miłości mojego życia.
Następny dzień .Godzina 11:00.
Caroline:
Obudziłam się z bólem na szyji , zwlekłam się z łóżka . Wzięłam prysznic , Zrobiłam delikatny makijaż , i zmieniłam opatrunek na szyji .Weszłam do sypialni i postanowiłam , wystroić się dla Niklausa .
Wybrałam :
kurteczkę jeansową :
sukienkę letnią : i szpileczki :
Zadowolona stanęłam przed lustrem , po chwili zeszłam na dół a na stole kuchennym stał obiad
przyrządzony przez Helen . Resztę dnia przeżyłam na oczekiwaniu Klausa .
Klaus:
Wreście przekroczyłem granicę Francji . Jeszcze tylko trzy godziny i będę na miejscu . Uśmiechnąłem się sam do siebie .Droga szybko mi mijała z czego byłem bardzo zadowolony . Po trzech godzinach podjechałem pod willę , w środku się świeciło . Pewnie jest Helen - pomyślałem. Ale w sumie jest 21:30 . Powinna być u siebie . Już w garażu , wyczułem że coś jest nie tak . Nowe białe bmw , i zapach nieznanego mi śmiertelnika . Kiedy wszedłem do salonu , zauważyłem że jakaś młoda dziewczyna spaceruje po ogrodzie. Była piękna , nagle odwróciła się w moją stronę . To była ona . . .



Brak komentarzy:
Prześlij komentarz