Caroline:
W środku nocy obudził mnie silny ból na szyji , po chwili zorientowałam się leżę w ramionach Klausa , był uśmiechnięty. Powolutku , odsunęłam jego rękę i wyślizgnęłam się z jego objęć . Cichutko aby go nie obudzić wyszłam z łóżka. Kierując się do łazienki . Gdy stałam przed lustrem włosy związałam w kucyk , przy tym odkrywając opatrunek .Kiedy ściągałam opatrunek , w lustrze z tyłu zobaczyłam Klausa. Jego mina , wyrażała smutek . Podchodząc do mnie zapytał :
- Pamiętasz kto Ci to zrobił ?
- tak ( spuściłam głowę w dół) , śni mi się po nocach . Idź się połóż ,
- Zaraz pójdę , przypomnij mi tylko jutro to unieszkodliwię tego wampira który Cie ugryzł . przyjdziesz do mnie?
- Nie usnę .
- Nie musimy spać . Poleżymy sobie i pogadamy . Tylko bądź przy mnie , proszę . ( Zrobił błagalny wyraz twarzy) .
Zrobiło mi się go żal ,
- Tak , zaraz przyjdę .
Klaus:
Kiedy zobaczyłem ranę na szyji Caroline , chciałem jej podać swojej krwi żeby się uleczyła , lecz szybko odsunąłem od siebie te myśl ponieważ nie wiedziałem jak jej organizm zareaguje na krew wampira , po przemianie w człowieka. Rozmyślając tak , wyszłem z sypialni. Położyłem się na łóżku , czekając na Caroline.Kiedy moja ukochana weszła do sypialni , chciałem ją przytulić i pocałować . Powstrzymałem się ponieważ , dla niej to jest też szok kiedy wyznaję jej z dnia na dzień miłość. Caroline położyła się obok mnie , mówiąc:
- Opowiedz mi coś o nas .
podniosłem na nią oczy i spojrzałem na nią z uśmiechem :
- Dobrze , a wiec co chcesz o nas wiedzieć ?
-Wszystko .
- Na samym początku , nie lubiłaś mnie . Ty mnie nienawidziłaś , za zło które wprowadziłem do twojego życia . Mimo to ja cie bardzo lubiłem , a z czasem Cie pokochałem .
Wywróciła oczami , mówiąc :
- Przepraszam ,ale nie mogę uwierzyć że mnie kochasz.
- Udowodnię ci to .
- Kiedy ?
- Jutro . Będę się starał przez c cały dzień i noc , aż w końcu uwierzysz że Cię kocham ...
- Jak mi to udowodnisz ?
- Mam plan ... uśmiechając się szelmowsko przytuliłem ją .



Brak komentarzy:
Prześlij komentarz