lovelovelove

lovelovelove

sobota, 30 listopada 2013

XI

 Dwa tygodnie później .

Rebekah :

Dwa tygodnie zleciały mi dość szybko . Dziś , jechałam do Nowego Orleanu . Lecz po prysznicu , i zrobieniu sobie makijażu. Postanowiłam napić się z żyły , ponieważ stwierdziłam że dawno nie piłam . 
Po porannej toalecie, wyszłam z domu . Postanowiłam przejść się po centrum handlowym , aby tam wypatrzyć moją ofiarę. Kiedy przechodziłam , obok sklepu z markowymi ubraniami . Przy stojakach zobaczyłam szczupłą blondynkę o kręconych włosach. Kogoś mi przypomniała  , i nagle w moich myślach pojawiła się osoba -Caroline-. Postanowiłam wejść , do środka. Pewnie mi się przewidziało , ponieważ Caroline... ona ... nie żyje . Mimo tego postanowiłam jej się przyjrzeć . Kiedy podeszłam do niej ,  stała ona do mnie tyłem . Sumienie mówiło mi że to ona , 






pewności nie miałam ale mimo tego , przytuliłam ją.Tak się cieszę że żyła . Ona była nadzieją dla Niklausa na stanie sie lepszym  Zaczęła mi się wyrywać , co mnie zdziwiło .Wiedziałam że mnie nie lubiła , ale  że aż tak ? Mówiła tylko :
 - Nie nie, puść mnie.
Przez chwilę , miałam wrażenie że pomyliłam osoby . Puściłam ja ,  i odwróciłam ją do siebie twarzą. To była Caroline. Nagle podeszła do nas ekspedientka  i powiedziała :
- Wyjdźcie stąd , odstraszacie nam klientów. 
Wtedy zrobiłam coś , czego że wiem że Caroline nie życzyłaby sobie . Zauroczyłam ja mówiąc. 
- Pójdziesz do swojego domu. Spakujesz najpotrzebniejsze rzeczy . Masz na to max 30 minut . I potem wyjdziesz przed domu i będziesz na mnie czekać .
 Potem obie wyszłyśmy z sklepu. Udając się w swoje strony. 

Caroline: 

Szłam do swojego domu, chociaż tego nie chciałam .Moje nogi odmawiały mi posłuszeństwa  . Kiedy weszłam do domu . Mamy nie było i od razu , zaczęłam się pakować . Kiedy minęło trzydzieści minut  , pod mój dom , przyjechało auto . Wyszłam z domu z walizką na kółkach . Podeszłam do auta. Wysiadła ta sama dziewczyna , która zaczepiła mnie w sklepie. Włożyła moją walizkę do bagażnika. I powiedziała:
- Wsiadaj .
Wsiadłam , chociaż tego nie chciałam .Kiedy dziewczyna  włączyła się do ruchu , zapytałam :
- Kim jesteś , i czego ode mnie chcesz. ?
- Kim ja jestem? 
- Caroline, spójrz na mnie . Widziałyśmy się na balu . Jakieś parę tygodni temu  . 
Zrobiłam zdziwioną minę   . 
- Jakim balu.? Przestań żartować . kim jesteś . ? odpowiedz 





 - Nazywam się Rebekah Mikaelson .I jestem siostrą Niklausa. 
- Niklausa? kto to jest? 
- Facet który Cię kocha i myśli że nie żyjesz . . . 







 - Schlebia mi to . Ale ja go nie pamiętam ... Dobra, gdzie jedziemy?
- Do Nowego Orleanu , tam są moi bracia Kol i Elijah , którzy myślą że jesteś nie żywa .
- Zapowiada się się ciekawie ...  

Po czym usnęłam .

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz