lovelovelove

lovelovelove

środa, 27 listopada 2013

V

Kol:
Kiedy wbiegłem do willi z Caroline , w domu nikogo nie było . Musiałem działać ,szybko pobiegłem do sypialni Nika i położyłem ją  na łóżku . Sam zaś zbiegłem do piwniczki , po trzy woreczki z krwią . Nie wiedziałem którą grupę krwi  lubi najbardziej , więc wziąłem wszystkie A , AB i B . Kiedy byłem już przy łóżku .  Odkręciłem  woreczek grupy AB i przyłożyłem jej do ust , po chwili zaczęła połykać . Piła łapczywie .   Po trzech woreczkach krwi , jej oddech stał się równomierny , a ugryzienie się zregenerowało . Zdjęłem jej buty .Przykryłem ją kocem i wszedłem z spypialni .Kiedy byłem  w salonie zadzwoniłem do Klausa.
- Niklaus , musisz natychmiast wrócić do domu .
- Rebekah wyprawia  drugi bal ? (Wyczułem w jego głosie rozbawienie).
- Nie , Teyler ugryzł Caroline , wypił z niej krew do dna. Podałem jej trzy woreczki krwi . Wszystko jest pod kontrolą .Teraz śpi w twoim łóżku .Gdzie jesteś ?
- Właśnie przekroczyłem granicę , Nowego Oreanu . Będę jutro o 15:00 . Nie  spuszczaj jej z oka. Jutro rano tez jej podaj trzy woreczki krwi jeśli tego bedzie potrzebować .Ubłagaj Rebekę aby pożyczyła jej parę ubrań . Niech skorzysta z mojego prysznica. Uważaj na nią .
I się rozłączył  , słyszałem w jego głosie troskę i zmartwienie o Caroline. Byłem w szoku że Klaus bezwgędna hybryda zakochał się.  Kiedy myślałem tak o zakochanym Klausie , do domu wparowała moja kochana siosta. A ja odrazu zaczęłem rozmowę.
- Rebekah pomóż mi .
- W czym?
Powiedziała  od niechcenia.
- Mamy gościa , który ma na imię Caroline. Wiem że  jej nie lubisz  , ale mam do ciebie dwie prośby związane z nią .
- Najpierw powiedz co sie stało . Bo widzę że trzymasz trzy puste woreczki  . A ty wolisz pić z żyły .To co jest?
- Tyler ją ugryzł, straciła całą krew z organizmu . Muszę ja jeszcze raz nakarmić. A do Ciebie mam dwie  prośby  . Po pierwsze pożycz jej jakieś ubrania i piżamę, a po drugie przebierz ją .Sam bym to zrobił ale wiesz że gdyby się Klaus o tym dowiedział utknął bym w trumie na  kolejne 100 lat.
Rebekah nie była zadowolona. Po jej minie widzałem że sie nie zgodzi ,







 ale się myliłem.
- Dobrze już idę po piżamę , ale żeby było jasne .Robię to tylko dla Niklausa.
- Oczywiscie , dziękuję.
Rebekah :
Kiedy wyszłam do swojego pokoju i znalazłam  piżamę i jakieś inne ubrania , skierowałam się do sypialni Niklausa .Na początku zmyłam jej makijaż , później zdjęłam jej sukienkę która miała na balu .A to co zobaczyłam zbiło mnie z tropu . Na szyj  ugryzienie nie zagoiło się . Szybko założyłam jej piżamę i zeszłam na dół  informując Kola o  niezagojonej ranie na szyi  . On nic nie mówiąc poszedł do po kolejne woreczki z krwią. Podaliśmy jej kolejne trzy woreczki . Rana po krwi goiła się , ale zaraz po tym poszerzała. Wtedy mnie olśniło .

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz