lovelovelove

lovelovelove

niedziela, 19 stycznia 2014

XXXIII

 Klaus :
Jak on mógł mi to zrobić  ? Okazał się nie tylko dwu tysięcznym nieśmiertelnym ale też bezczelnym i aroganckim dupkiem . Lecz musiałem przystać na jego propozycję . Dla niej . Kocham ją , dlatego też muszę zgodzić się na jego propozycję ni zważając na to co Silas będzie chciał w zamian . Po krótkim monologu , wyjąłem mojego smartfona i zacząłem dzwonić do mojego młodszego brata - Kola .
Niestety nie odbierał telefonu , co mnie bardzo zdziwiło . Postanowiłem zadzwonić do Rebeki .
Odebrała po paru sygnałach .
- Niklaus , cieszę się że dzwonisz .
- Ja też , masz gdzieś przy sobie Kola ?
- Nie , nie ma go .
- Rozumiem , a czy mogłabyś mu przekazać że dzwoniłem ?
- Jeśli go spotkam przekażę mu .
Nie żegnając się rozłączyłem się i udałem się w kierunku . . .

Rebekah :
Kiedy Klaus się rozłączył schowałam mój nowy telefon do kieszeni :




Postanowiłam poszukać Kola ,  przechodząc się po Nowym Orleanie nie mogłam go znaleźć . Dopiero po chwili znalazłam go na ul. Burbon Street . Podeszłam do niego mówiąc : 
- Klaus dzwonił , był zdenerwowany . Pokłóciliście się ?
- Nie ,
- Prosił byś do niego oddzwonił .
- Zaraz oddzwonię .
Wyraz twarzy Kola był nie odgadniony .
Odwrócił się do mnie plecami mówiąc :




- Już zdecydował . . . .

2 komentarze:

  1. ŚWIETNE! Wszystkie rozdziały przeczytałam z zapartym tchem! :D Widać że powoli się wyrabiasz, jeśli chodzi o pisanie. Pisz dalej, dobrze Ci idzie. Cały czas trzymasz czytelnika w napięciu, aż brzuch mnie zaczął boleć. xD. Ale jeśli masz dodawać gify, to dawaj je mniejsze i wyrównane do prawej, by zlewały się z tekstem. Wtedy się wygodniej czyta :). Nie mogę się doczekać kolejnych, świetnych rozdziałów. Zafascynowałaś mnie :> Zapraszam do mnie i liczę na twój komentarz :)

    http://this-kind-of-love-never-dies.blogspot.com/
    http://you-are-the-sun-that-looks-in-my-soul.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń