Jak on mógł mi to zrobić ? Okazał się nie tylko dwu tysięcznym nieśmiertelnym ale też bezczelnym i aroganckim dupkiem . Lecz musiałem przystać na jego propozycję . Dla niej . Kocham ją , dlatego też muszę zgodzić się na jego propozycję ni zważając na to co Silas będzie chciał w zamian . Po krótkim monologu , wyjąłem mojego smartfona i zacząłem dzwonić do mojego młodszego brata - Kola .
Niestety nie odbierał telefonu , co mnie bardzo zdziwiło . Postanowiłem zadzwonić do Rebeki .
Odebrała po paru sygnałach .
- Niklaus , cieszę się że dzwonisz .
- Ja też , masz gdzieś przy sobie Kola ?
- Nie , nie ma go .
- Rozumiem , a czy mogłabyś mu przekazać że dzwoniłem ?
- Jeśli go spotkam przekażę mu .
Nie żegnając się rozłączyłem się i udałem się w kierunku . . .
Rebekah :
Kiedy Klaus się rozłączył schowałam mój nowy telefon do kieszeni :
Postanowiłam poszukać Kola , przechodząc się po Nowym Orleanie nie mogłam go znaleźć . Dopiero po chwili znalazłam go na ul. Burbon Street . Podeszłam do niego mówiąc :
- Klaus dzwonił , był zdenerwowany . Pokłóciliście się ?
- Nie ,- Prosił byś do niego oddzwonił .
- Zaraz oddzwonię .
Wyraz twarzy Kola był nie odgadniony .
Odwrócił się do mnie plecami mówiąc :
- Już zdecydował . . . .















